Stwierdziłem, że nie będę pisał już więcej emo banialuków na tak zaszczytnej stronie jak deviantArt, gdzie powinni być sami wspaniali artyści. Tak nie można, bo się robi z tego deviantspace. Ja jeszcze nie jestem artystą, ale się staram. Obecnie ćwiczę rozmazywanie zdjęć gwiazd z programu TV opisywanie ich jako swoich wymarzonych, wyśnionych bohaterów z fantastycznych światów.
Dlatego teraz owe androny będę pieprzył na swoim nowym słitaśnym emoblogasku (no dobra, tak poważnie to jest minimalistyczny). Kto zechce się zainteresować, ten się zainteresuje i czasem poczyta - nie chcę ludziom zaśmiecać inboxów swoim bełtszmercem, nie uważam się za aż tak godną uwagi osobę.
To nie znaczy, że nie będę aktywny w ogóle na dA, bo niebawem mam zamiar (JACK, USE THE COCK!!!) coś napisać. Lekkie science-fiction/cyberpunk/dark future czy jak sobie tam chcecie, albo jakiegoś innego gnostyckiego schiza. No i oczywiście słitaśne komcie, bo z niektórymi mam niestety tylko kontakt pisemny.

No i czasem poświęcę miejsce w journalu na nabijanie się z takich kretynek jak moja kochana

.
This is Ripley, last survivor of Nostromo, signing off.
--
"W jej oczach widzę, jak u moich ramion stają dwaj aniołowie: blady, złośliwy anioł Ironii i poteżny, miłujący anioł Schizofrenii" - Z. Herbert
--
"..You keep looking
but you can't find the woods
While you're hiding in the trees.."
NIN
mrrrr...
--
Try to fly with the wings I gave you
Try to do what you believe
and I will save you.
Previous Page12345...Next Page